Najnowsze Wpisy

niezależność Komentarze (0)
29. marca 2017 21:24:00
linkologia.pl spis.pl

 Będzie o tym, jak bardzo chcąc być niezależnymi stajemy się zależni od innych. Bo tak naprawdę nie jesteśmy niezależni. Jesteśmy zależni od innych ludzi czy chcemy tego, czy nie chcemy. Kupując w sklepie jesteśmy zależni od producentów, sprzedawców, właścicieli sklepów itd. tak samo gdy tankujemy samochód, prowadzimy biznes. Nawet gdy mieszkamy w pipidówce i nie robimy nic jesteśmy zalezni od chociażby takiego tauronu który nam prąd dostarcza. I tak dążymy sobie do tej niezależności, myśląc, że się da a tu lipa. Nie da się. Będąc niezależnymi stajemy się w jakiś sposób zależni. Od naszego myślenia zależy nasze życie i otaczająca nas rzeczywistość. Na którą niby mamy wpływ, bo przecież od nas zależy. I zapewne tak jest. Ale na tą rzeczywistośc naszą mają wpływ inni i od nich też czasem jesteśmy zależni. Skomplikowane to życie i jednocześne proste. Zależne i niezależne. Czy tego chcemy czy nie :) 

ladymarion : :

Między wierszami Komentarze (1)
13. marca 2017 22:34:00
linkologia.pl spis.pl

Widzisz coś i wiesz, że tego nie zmienisz. Nie masz wpływu na to, co się dzieje. A może masz? Widzę naocznie jak można zasilać kogoś swoją własną energią. Jak można ją marnotrawić. Podsycamy problem, nie chcemy go puścić, nie ma zaufania do rzeczywistości, że coś się dzieje dla naszego dobra. A inne osoby pochłaniają tę energię i problem rośnie. Niektórzy mają takie tendencje do siania energią i podsycania problemów. Albo szukania ich tam, gdzie ich nie ma. Potem czujemy się wykorzystani, oszukani, zranieni albo skrzywdzeni. Ale tak naprawdę sami sobie to robimy. Czasem tak dobrze jest coś puścić, zostawić, olać. Pozbyć się pretensji. A wszystko rozbija się o to, że sami sobie to robimy. Tak, to my tworzymy naszą rzeczywistość, to, co nas otacza i to, co dzieje się wnaszym życiu. Sami sobie to fundujemy. Ale cięzko wziąć za to odpowiedzialność. No bo jak to? To ja sobie to ściągnęłam na głowę? Niemożliwe. Można sobie świadomie i nieświadomie ściągać na głowę problemy. Tfu. Nie problemy. Doświadczenia życiowe. Czasem potrzeba nam mocnego pierdolnięcia, żeby się otrząsnąć. A czasem trzeba się po prostu wkurwić. Dzisiaj część się wkurwiła a część pogrążyła w głębokim lęku. Czasem czyjaś twardość jest wyłącznie pozorna. Grunt, to umieć czytać między wierszami. :)

ladymarion : :

Wolność Komentarze (0)
27. lutego 2017 08:46:00
linkologia.pl spis.pl

Wczoraj poczułam tą wolność, której chciałam i szukałam. A była tak prosta do zrozumienia. Robić swoje, to na co masz ochotę, kiedy masz ochotę. robić swoje nie oglądając się na innych na swoim własnym podwórku. Kiedyś ogarniałam wszystko i wszystkich, rozwiązywałam czyjeś problemy sama tonąc w swoich. Teraz nagle zajęłam się swoim przyziemnym życiem, zniknęłam ze świata zewnętrznego i łuuup. Co się z Tobą stało, gdzie zaginęłaś? Pytają ale jak już ich zaproszę. Bo tak to nikt nie zadzwoni, nikt nie zapyta. Interesują się ale pozornie. Dotarło do mnie wczoraj że większość znajomych jest po to, żeby im pomagać. A jak przestałam to poszli w siną dal. Mało tego, jeszcze zauważyli że totalnie jebie mnie co oni o mnie myślą. Więc nie ma sensu nawet mi czegokolwiek mówić bo i tak swoje zrobię. I to mi się tak bardzo podoba. I to jest ta wolność. 

ladymarion : :

:) Komentarze (0)
23. lutego 2017 08:23:00
linkologia.pl spis.pl

Plotki po wsi już poszły. I tak późno, biorąc pod uwagę, że auto T. stoi pod domem dwa tygodnie prawie. Na szczęście mało kto pyta ile się znamy, bo wtedy to by dopiero było. Nie wiedziałąm, że moje życie może być tak bardzo poukładane. Nic się w nim nie dzieje ale pasuje mi to. Zapanował totalny ład i harmonia. Do tego stopnia, że moja astmatyczka po jednej dawce sterydu straciła ochotę na chorowanie na astmę. Dziewczynki uwielbiają T. Nawet powstało podziemie słodyczowe w moim domu. A znajomi, rodzina? Oni uważają, że nam odbiło, co poniektórzy idą dalej i mówią, że zupełnie nas pojebało. Nie rozumieją i nie akcpetują a my to mamy generalnie w dupie. Niektórzy się zapędzają w swoich wizjach naszej przyszłości, wietrząc podstęp, spisek, szaleństwo i jedna siła wyższa wie co jeszcze. No bo jak to tak? No normalnie. Spotkało sie dwoje ludzi, zakochało od pierwszego wejrzenia i postanowiło pominąć okres randek, patrzenia w księżyc, i takich tam pierdół. Tak, wiem, niemożliwe. Możliwe, mozliwe. Jest normalnie, nie ma szału. Wróciłam do gotowania w domu a T. przestał jeść u mamy. Skończyło się zamawianie obiadków w pracy, dzieci chodzą spać o stałej porze, i co najważniejsze - gary są zawsze umyte. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że to jest naprawdę idealny facet dla mnie. Rozumiemy się bez słów co nie przeszkadza nam gadać godzinami. Wobec siebie oboje jesteśmy przewidywalni. Nie wymieniamy setek sms dziennie, prawdę mówiąc to wcale nie piszemy, a dzwonimy jedynie jak trzeba zrobić jakieś zakupy. Rodzina trawi zmianę mojej sytuacji domowej, znajomi też. Zupełnie jakby to noi mieszkali z nami. Co najlepsze to pierwsza sytuacja w moim życiu kiedy kompletnie mam w dupie zrozumienie, akceptację i chęć dzielenia się moim życiem. 

ladymarion : :

Trudny czas Komentarze (0)
14. lutego 2017 08:23:00
linkologia.pl spis.pl

Takie małe rzeczy, z któych składa się życie we dwoje. Jeszcze nie wstałaś a już ktoś krząta się po kuchni. Kawa zrobiona na stole czeka. Szyby w aucie oskrobane. Przed nami trudny okres w życiu, jak to mówi T. Okres nieprzespanych nocy, rozmów do rana o wszystkim i o niczym. Niemożność skupienia się na pracy. Brak kontaktu z otoczeniem. Nie ma motyli w brzuchu ani szału. Nie ma. Wszystko jest normalne. Pojawił się nagle. Przyszedł do Biura i zrobił coś takiego, że do końca życia będę to pamiętać. Kompletnie nie wiedziałam, co się dzieje. Ale miał to "coś" czego nikt opisać nie umie, nikt nie umie nazwać. Nie minął tydzień, a ja już wiedziałam, że pewnego dnia on przyjdzie z walizkami i zostanie. Tak, na kogoś takiego czeka się czasami długo. Im dłużej się nie wierzy, że taki człowiek w naszym życiu może się trafić, tym dłużej czekamy. A może bo nas obojga dotarło czego naprawdę chcemy w życiu i akurat trafiliśmy na siebie? T. mówi, że przyszedł, popatrzył mi w oczy i już wiedział, że to to. Za to ja pomyślałam co za pojeb. Skąd on się urwał? Cały czas był blisko, a jednak musieliśmy trafić na właściwy moment, żeby się poznać. Musiałam nauczyć się słuchać, T. gada jak nakręcony. Nie wiedziałam, że mężczyzna może tyle gadać :) Pyta o wszystko, wszystko chce wiedzieć. Śmiejemy się z tego trudnego okresu w naszym życiu, zanim oboje skapuciejemy i będziemy jak para z kilkudziesięcioletnim stażem. Przyjemnie trafić na człowieka, któy jest bardziej porąbany niż ja. Emocjonalnie wpadłam w to totalnie. On zresztą też bo to widać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że czyta w myślach. Tu nie ma się nawet co czaić, ściemniać. Wszystko wie i widzi, tak jak ja. A dzisiaj będzie zapierdzielał po całym województwie w poszukiwaniu walentynkowych frezji. Mało tego, wiem, że znajdzie :) 

ladymarion : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
272812345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829303112

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

yorkowo | kewtryui | zgp | myszuniaa | tralika | Mailing