Archiwum 15 listopada 2016


lis 15 2016 Wszystko mnie denerwuje
Komentarze: 0

Tak, dzisiaj cały dzień na wkurwie. Wczoraj i w sobotę to samo (wyłączając odsypianie nieprzespanej nocy). Wczoraj moje małe szkraby przeszły same siebie. Rozpierdziel w pokoju jakich mało, na dodatek połamany koń i pożyczona gitara - też w częściach. Człowiek pracuje, kupuje tym wrednym, małym istotom wszystko, stara się nieba przychylić i co? I nic. To przychylone niebo leży roztrzaskane na podłodze. Wielka awantura potem nastąpiła, kary się posypały, stek gróźb pt. mikołaj w tym roku nie przyjdzie. I co? I nic. To tylko małe kurwa rzeczy. Rzeczy ważniejsze od moich dzieci. Co z tego, że nie szanują? Mama zapomniała nauczyć, nie chciało jej się a teraz pastwi się nad małymi szkrabami zagłuszając swoje wyrzuty sumienia, że dzieciom czasu nie poświęciła. I wiecie co? Rozpierdole jutro na ich oczach tą gitare do reszty punkt 7 rano przed wyjazdem do szkoły. A potem je przeprosze za to, że ta pieprzona połamana gitara była od nich ważniejsza. Jak ja kocham rozpieprzać wszystko dookoła więc jutrzejsze działanie nastroi mnie pozytywnie na cały dzień :) 

Przy okazji się dowiedziałam, że jestem dręczycielem. I znalazłam kolejną ofiare do dręczenia. No zajebiście. Nie dość, że dręczę siebie to wszystkich dookoła :) Nie mam postanowienia zaprzestania tej strasznej praktyki. Czasem trzeba ;)

ladymarion : :