Najnowsze Wpisy

Trudny czas Komentarze (0)
14. lutego 2017 08:23:00
linkologia.pl spis.pl

Takie małe rzeczy, z któych składa się życie we dwoje. Jeszcze nie wstałaś a już ktoś krząta się po kuchni. Kawa zrobiona na stole czeka. Szyby w aucie oskrobane. Przed nami trudny okres w życiu, jak to mówi T. Okres nieprzespanych nocy, rozmów do rana o wszystkim i o niczym. Niemożność skupienia się na pracy. Brak kontaktu z otoczeniem. Nie ma motyli w brzuchu ani szału. Nie ma. Wszystko jest normalne. Pojawił się nagle. Przyszedł do Biura i zrobił coś takiego, że do końca życia będę to pamiętać. Kompletnie nie wiedziałam, co się dzieje. Ale miał to "coś" czego nikt opisać nie umie, nikt nie umie nazwać. Nie minął tydzień, a ja już wiedziałam, że pewnego dnia on przyjdzie z walizkami i zostanie. Tak, na kogoś takiego czeka się czasami długo. Im dłużej się nie wierzy, że taki człowiek w naszym życiu może się trafić, tym dłużej czekamy. A może bo nas obojga dotarło czego naprawdę chcemy w życiu i akurat trafiliśmy na siebie? T. mówi, że przyszedł, popatrzył mi w oczy i już wiedział, że to to. Za to ja pomyślałam co za pojeb. Skąd on się urwał? Cały czas był blisko, a jednak musieliśmy trafić na właściwy moment, żeby się poznać. Musiałam nauczyć się słuchać, T. gada jak nakręcony. Nie wiedziałam, że mężczyzna może tyle gadać :) Pyta o wszystko, wszystko chce wiedzieć. Śmiejemy się z tego trudnego okresu w naszym życiu, zanim oboje skapuciejemy i będziemy jak para z kilkudziesięcioletnim stażem. Przyjemnie trafić na człowieka, któy jest bardziej porąbany niż ja. Emocjonalnie wpadłam w to totalnie. On zresztą też bo to widać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że czyta w myślach. Tu nie ma się nawet co czaić, ściemniać. Wszystko wie i widzi, tak jak ja. A dzisiaj będzie zapierdzielał po całym województwie w poszukiwaniu walentynkowych frezji. Mało tego, wiem, że znajdzie :) 

ladymarion : :

Shrek 2 Komentarze (0)
08. lutego 2017 00:17:00
linkologia.pl spis.pl

Jak to jest spotkać shreka na swojej drodze życia? A no tak. Nie pyta czy masz ochotę na spotkanie tylko mówi że się spotykacie. Przyjedzie pod Twój adres, który sam sobie znajdzie. Na wejściu powie, że upaćkałaś twarz ale wyglądasz zajebiście. Że prześwietlił Twój profil na fejsie i generalnie lepiej wyglądasz z długimi włosami. Zabierze Cię na górską wyprawę, chociaż wcale nie wie, czy akurat na to miałaś ochotę. Tylko dlatego, że uważa, że za dużo siedzisz na dupie i że potrzeba Tobie świeżego powietrza. Rzuci paroma hasłami co musisz i co powinnaś. Opowie Ci o swoim życiu, o najciemniejszych stronach swojego charakteru. Każe się wziąć pod rękę żebyś się przypadkiem nie wyjebała na lodzie. Będzie komentował, że świetnie że ubrałaś takie zajebiste buty a nie kozaczki jak panienka przed Tobą. On nie dyskutuje. Mówi i robi. Wpakuje Cię do auta i weźmie na kolejny szczyt tylko dlatego, żebyś się przyzwyczaiła do temperatury. Bo na następnym jest jeszcze zimniej. A jak zacznie pizdzić to włoży Ci na głowę swoją czapkę, żeby Ci przypadkiem głupoty z głowy nie wywiało. Potem zademonstruje moc swojego auta na jakiejś pipiduwie gdzie mało zawału nie dostaniesz. Powie o Waszym wspólnym wyjeździe w góry. A jak zapytasz; Skąd wiesz, że z Tobą pojadę? Odpowie: Pojedziesz. Jak mu powiesz, że jesteś głodna to zadba o szczęście w Twoim brzuchu. A po wyprawie jedyne co z siebie wydusi to czy się przewietrzyłaś. He he tak to wygląda. Jak zaproponuje kino to usłyszysz tylko: Idziemy do kina w tym tygodniu. Daj znać kiedy, masz pięć dni do wyboru. Wow dostałaś wybór ale tylko taki. Film wybiera on. I nawet jak to jest taki typ filmu, na który raczej sama być się nie wybrała to i tak pójdziesz. A potem jak wpadniecie przypadkiem na siebie będzie trąbił dopóki z auta nie wysiądziesz. Wymieni parę razy Twoje imię zdrobniale, odgarnie Ci włosy z czoła,popatrzy w oczy, uśmiechnie się i powie: środa czy czwartek? Shrek pamięta, że Fiona jest silna, porąbana. Ale co z tego, jak już ma ją w garści. I doskonale o tym wie. A jak boisz się mu zaufać to Ci powie: nie pierdol, komuś ufać trzeba. I pogadane. A Wy, Fiony, kochajcie swojego Shreka bo to całkiem spoko gość ;)

 

Dzisiaj z przymrużeniem oka ;)

ladymarion : :

SHrek Komentarze (0)
06. lutego 2017 12:01:00
linkologia.pl spis.pl

Każda z nas, kiedyś w dzieciństwie marzyła o księciu z bajki. I o tym, żeby życie bajkowo wyglądało. I przeważnie w życiu jak w bajce. Zawsze myślałam, że chciałąbym być jak ta śpiąca królewna ale na ten moment już wiem, że najlepsza bajka dla mnie to ta o Shreku. Podzieliliśmy z M. dzisiaj mężczyzn na dwa typy. Pierwszy to Lord Farquaad. Siedzi w swoim zameczku, specjalnie się nie trudzi, obmysla plan strategii zdobycia księżniczki dłuuugo, dłuuugo. Opiera się na swoim wyglądzie, zapatrzony w siebie ale zawalczyć o babę nie zawalczy. A jeśli jakimś cudem uda mu się ją zdobyć to szybko przerobi na gosposię domową gotującą obiadki, wychowującą dzieciątka. Jednak najczęściej taki facet nie obejrzy się a jakiś Shrek w pięć minut mu ją sprzątnie sprzed nosa. Bo kobiety wolą takich facetów jak Shrek. To typ, który zawalczy ze smokiem, miły nie będzie, wręcz przeciwnie, opryskliwy ale twardziel. Weźmie swoją Fionę za rękę, poprowadzi przez góry, doliny, przeżyją różne przygody, uratuje ją parę razy, nie będzie się z nią patyczkował. A na końcu Fiona się zakocha, wezmą ślub. Przy facetach typu Shrek nie ma nudy, życie jest kolorowe ale na pewno nie usłane różami. Jedno jest pewne na nudę nie ma co liczyć. My kobiety mamy więc zajebisty dylemat. Wybrac przewidywalność czy nieprzewidywalność? Wybrać faceta spokojnego, przy którym życie będzie usłane różami ale bez szału czy takiego, który zrobi rozpierdol i się zwinie a nasz melodramat będzie trwał i trwał? Albo się nie zwinie ale w związku będzie trwała wieczna burza i na pewno nudno nie będzie. . Facet, żeby zdobyc kobietę musi się wykazać. Musi być stanowczy, pewny siebie. Najlepiej taki wredny i złośliwy. O tak, tacy są najlepsi. A taki facet dla mnie musi być totalnie porąbany. Taki co nie dyskutuje tylko robi. Bierze za rękę i prowadzi tam, gdzie uważa. Musi wiedzieć, czego chce, bo my kobiety, to zazwyczaj nie wiemy i jesteśmy mega niezdecydowane. I wszystko sprowadza się znowu do jednego. Jedna i druga płeć jest łatwa do rozpracowania. Tylko my podchodzimy jak do jeża ;)  Zapomniałam o Ośle. Jest jeszcze trzeci typ. Taki Osioł, co gada co mu ślina na język przyniesie, jest szalony, wszyscy myślą, że głupi a on czasem powie coś mądrego. Taki kogucik z brakiem odwagi. Tak, w takim zakochują się smoczyce, które potrafią zagłaskać na śmierć. Przytłaczają swoją wielkością. I tak sobie myślę, że każdy ma wybór kim chce byc albo w jaką rolę chce wejść. Jak kobieta trafi na osła to stanie się smoczycą. Jak trafi na shreka to będzie jak fiona. A jak trafi na lorda farquaada to pewnie fioną spantofloną i sprowadzoną na ziemię, do wypełnienia ziemskiego przeznaczenia. W bajce się to nie sprawdziło :D Ale ta bajka odzwierciedla nasz babski dylemat. I tesk M. na koniec: Fiona kończ jarać, czas się wziąc za robotę :) 

ladymarion : :

Konkret Komentarze (0)
05. lutego 2017 13:08:00
linkologia.pl spis.pl

Mamy ostatnio rozkminę z M. na temat związków, relacji damsko-męskich itd. Chłopak przeczytał trochę poradników, liznął psychologii więc wymieniamy się spostrzeżeniami. Zajebiście mi się z nim gada, relacja jest czysto pracowniczo-przyjacielska, nie ma mowy o jakimś związku, bo żadne się nad tym nie zastanawia, prawdę mówiąc jesteśmy swoimi całkowitymi przeciwieństwami. Ale do rzeczy. Dyskutowaliśmy ostatnio dlaczego jak kobieta ma do wyboru wartościowego, porządnego faceta i takiego typowego bad boya to wybeirze przeważnie badboya. I dlaczego facet jak ma wartościową kobietę przy sobie i zołzę to wybeirze zołzę. Dalej nie znamy odpowiedzi na to pytanie, o co w tym wszystkim chodzi. Ale dzisiejsza sytuacja trochę mi dała do myślenia. Zadzwonił mąż koleżanki, do niedawna mój wróg nr 1, teraz przyjaciel. Pyta co robię a ja że sprzątam. A on na to ; wpadaj na kawę, rzuć wszystko i przyjeżdżaj. Czekamy z G. A ja na to: Ok. o 15 jestem. I dlaczego od razu się zgodziłam? Nie miałam w planach nigdzie wychodzić... Bo facet rzucił konkretem. A my, kobiety potrzebujemy zdecydowanych facetów, któzy będą dla nas oparciem. Którzy nie będą pytać: A na co chcesz iść do kina? A może dzisiaj? Tylko jasno i konkretnie: Idziemy do kina. Dzisiaj. A jak baba zapyta na co? To się mówi, nie wiem coś wymyślimy. Ma być jasno i konkretnie. Facet musi być zdecydowany, nie dać sobą rządzić. Codziennie trzeba dbać o kobietę, o jasne podzielenie ról. I dlatego kobiety wolą badboyó. Bo oni są zdecydowani, pewni siebie. A że potem okazuje się, że to badboy i nic z tego nie będzie, przeczesze psychike i wypluje, to już inna bajka :) Pamiętajcie panowie, licza się konkrety nie zastanawianie się. To Wy macie dla nas polować. przynosić łup do domu. Dbać o nas. To tak z grubej rury dzisiaj. Tak mi się nasunęło po telefonie kumpla, który jest żonaty, szczęśliwie, z moją koleżanką. Chyba zaczynam rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. :)

ladymarion : :

Facet ratuje sytuacje Komentarze (0)
03. lutego 2017 17:29:00
linkologia.pl spis.pl

Mężczyźni to dziwne istoty. W łóżku kobieta ma być kobietą, seksownym wampem, ideałem kobiecości a w życiu? A w życiu ma być kurwa chłopem, podejmować męskie decyzje, ratować z opresji swojego faceta, głaskać po głowie, współczuć i jedna siła wyższa wie co jeszcze. Stał się wypadek. Dziecko prawdopodobnie skręciło nogę na nartach. Kolano boli. Co robi facet - ojciec dziecka? Daje dziecku telefon, żeby zadzwoniło do mamy i mama na pewno coś wymyśli. Mój mąż to człowiek chyba bardzo przeze mnie sterroryzowany. Normalnie się mnie boi. Tak, jakby przy mnie takie wypadki naszym dzieciom się nie zdarzały. Jakby nigdy nic sobie nie zrobiły. Od razu oczekuje, że na niego nawrzeszczę, że będę miała pretensje, że wypadek, że spieprzone ferie albo nie wiadomo jeszcze co (tak, czytam w myślach komus, kogo dobrze znam). Co robi dziecko? Dziecko z płaczem dzwoni do mamy, że nie wie co ma zrobić z tym (nosz kurwa dziecko ma wiedzieć?? a gdzie ojciec?). Pytam więc dziecka: czy jest samo, czy ma tatę koło siebie? Brzmiała przez telefon tak, jakby z problemem została sama. Odpowiada, że tata jest. Zaczyna się tłumaczyć, że nie wie, jak to się stało itd. Ja na to, że narty to narty, wypadki się zdarzają. Pytam czy bardzo boli. No boli i płacz. Rozumiem strach mojego dziecka, bo nie ma kto jej tam wesprzeć. Więc uspokajam, że to nic, że przecież można jechać do szpitala i tam jej oglądną nogę, że rozumiem, że boli. Od razu płacz umilkł. Dziecko nakręcone przez ojca spodziewało się zjeby, że nie uważa albo co. ALbo ja ją tak sterroryzowałam. Nie wiem. W każdym razie podstawa: zrozumienie, uspokojenie i spojrzenie na sytuację z innej strony.  Grunt, że znowu ratowałam sytuację. Skończy się tym, że to ja pojadę z dzieckiem na urazówkę. Ehhh faceci. I jak tu nie uważać ich za nieodpowiedzialnych dupków, wieczne dzieci i co kto tam jeszcze lubi??!  Dziękuję Wam, moi terapeuci :D I to jest kolejny powód, dla którego wolę być sama, bez faceta w domu. Bo po nich to jeszcze trzeba sytuację ratowac. Mamusia Marta wesprze zawsze. Ja pierdolę. ;)

ladymarion : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
262728293012
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31123456

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

bibi-iza | kajko | indywidualistka-2004 | takie-zycie-jest | eeeaaa | Mailing